BLACK

Bez nazwy-1asd

Myśl na dziś: „ale jesteś nudna!” Blogi modowe atakują kapiącymi kolorem stylizacjami aspirujących do miana ikon modowych szafiarek.  Wiosna wtargnęła nagle odsłaniając kolana młodych kobiet.  Stylistki agitują: „kobiety noszą zbyt dużo czerni i szarości. Wprowadźmy kolor na polskie ulice!” Kto protestuje, ręka do góry!

Od kiedy sama świadomie zaczęłam kompletować swoją szafę, czarne ubrania stanowią 80% mojej garderoby.  Pozostałe 20% to kolor biały, odcienie szarości, beżu i pudrowego różu.  Jestem jedną z tych osób dla których total-black-look jest zarówno codziennym uniformem jak i zbroją.  Poniżej przeczytać możecie moje przemyślenia na temat noszenia czerni

1) Czerń to smutny kolor… to na pewno zdanie które dobrze znacie.  To jeden z największych mitów na temat czerni. Prawdopodobnie ten szlachetny kolor został tak łatwo powiązany ze smutkiem, depresją i nostalgią ze względu na jego symbolikę społeczno-kulturową w Europie.  Tak na prawdę czerń jest jednym z kolorów których znaczenie jest ciężko definiowalne, ponieważ w różnych częściach świata symbolizuje co innego, np.w Chinach kolor czarny jest symbolem szczęścia.  Tak jak biel nie jest kolorem przypisanym jedynie pannie młodej w dniu ślubu tak czerń możemy, a nawet powinniśmy nosić nie tylko na pogrzeby

2) Czerń postarza.  To prawda, że kolor ten nie będzie sprzyjał każdemu.  Ale myślę że w większości przypadków czerń niezwykle podkreśla urodę.  Sprawia że porcelanowa cera mocniej niż zwykle „świeci” swoim blaskiem, a pigmenty oliwkowej skóry są mocniej uwidocznione.  Moje kasztanowe włosy w połączeniu z większością kolorów wyglądają „płasko” i jednowymiarowo, a w zderzeniu z czernią można łatwo zauważyć głębię ich złożonego niejednoznacznego koloru.  To samo dzieje się z kolorem oczu. Zauważyłam jednak, że nosząc kolor czarny należy zwrócić uwagę aby nasza cera była zadbana i wyglądała świeżo.  Czerń może łatwo podkreślać cienie pod oczami i oznaki zmęczenia.

3) Jesteś nudna.  Czerń w porównaniu z innymi kolorami wydaje się nudną i przewidywalną opcją.  Dla mnie to trochę tak, jakby soczyste czerwienie i nasycone zielenie porównać do krzyku i głośnego śpiewu a czerń do delikatnego szmeru lub ciszy.  Dla jednych to po prostu cisza, banalna i często nie do zniesienia w nadmiarze, a dla innych budująca napięcie i nastrój, intrygująca chwila.  Czerń daje ogromne możliwości.  Mając do dyspozycji tak elegancji i ponadczasowy kolor możemy się skupić na nietuzinkowej formie, fakturach i zestawieniach różnych materiałów

4) Czy czerń wyszczupla?  Jedynie jeśli jest umiejętnie zastosowana na sylwetce.  Ubranie czerni od stóp do głów nie sprawi, że z rozmiaru XL zejdziemy do S

5) Aspekt praktyczny.  Czarne ubrania stanowią również świetną bazę dla innych kolorów.  Poza tym trudno dostrzec na nich oznaki niewielkich zniszczeń (zaciągnięć, plam itp).  Czerń jest stosownym kolorem na każdą okazję.  Mając pełną szafę czarnych ubrań, zawsze mam się w co ubrać.  Kompletując swoją garderobę wybieram również ponadczasowe kroje, w których moja sylwetka wygląda najlepiej.  Zatem bez względu na to czy wybieram się do pracy, na imprezę, herbatę ze znajomymi czy biznesowe spotkanie, dobór stroju nigdy nie sprawia mi problemu.  Oszczędzam w ten sposób wiele czasu każdego ranka a mojej głowy nie zaprząta myśl o konieczności kupna nowej torebki pasującej do niedawno kupionych butów

6) Kolor namiętności.  Czerwień jest piękna, ale łatwo można ją zastąpić ponadczasową, elegancką, tajemniczą i seksowną czernią

7) Wojowniczka.  Przyznaję, że traktuję czerń jako moją codzienną zbroję.  Zawsze dodaje mi odwagi, siły i pewności siebie.  Nosząc czarne ubrania czuję się bezpiecznie i spokojnie, nic nie rozprasza mojej uwagi, mogę się skupić na rzeczach istotnych i celach do zrealizowania.  Oczywiście pamiętać należy o szczególnym zadbaniu o nasz strój (szczególnie w przypadku oficjalnych spotkań).  Ja zawsze noszę w torebce mini rolkę do ubrań, dzięki której mogę w łatwy sposób doprowadzić spodnie czy marynarkę do schludnego stanu

8) Chcę zniknąć.  Spotkałam się z opinią, że czarny uniform świadczy o skromności i chęci wtopienia się w tłum, zniknięcia, niepewności swojej atrakcyjności i chęci zasłonięcia swojego ciała.  Czerń kojarzona jest z nowoczesnym, miejskim, zachodnim odpowiednikiem hijabu.  Myślę, że to bardzo indywidualna kwestia.  Ja nie mam potrzeby ukrywania swojej sylwetki. Wybieram często bardzo dopasowane fasony, które podkreślają moją szczupłą figurę oraz buty na obcasie wyciągające sylwetkę.  Jestem jednak odrobinę konserwatywna – lubię bardzo proste formy, zabudowane dekolty, golfy, estetykę współczesnego puryzmu.  Nie lubię odsłaniać dużej ilości skóry. W tym sensie czerń również dopełnia mój pogląd na strój w kontekście uniformu-zbroi

Czerń jest kolorem niezwykłym.  Współczesna ulica również ją docenia, co możecie obserwować na wyjątkowo inspirującym fanpage’u „Ładni ludzie ubierają się na czarno”.  Dla niektórych czerń to nie tylko kolor ale styl życia, nieodłączny element ich wizerunku.  Poniżej znajdziecie przykłady inspirujących ludzi, których osobiście bardzo cenię a dla których czerń jest znakiem rozpoznawczym

Rei Kawakubo

źródło: 1


Sb-86-5aa

Grace Coddington

źródło: 2

img-grace-coddington-1_123725821487ab

Audrey Hepburn

źródło: 3

1152630696_1024x768_audrey-hepburna

Michael Kors

źródło: 4

 1286903964michaelkors-lgab

Jaga Hupało

źródło: 5

88d5b14152577e525a379b415de273e7a

 .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *